O co w ogóle chodzi z tymi poduszkami na oczy?
Coś z jogą?
Chciałam Ci dziś przybliżyć ideę poduszek na oczy i dlaczego myślę, że mogą 'zbawić świat' 😊 🤲🏻
Poduszki na oczy faktycznie często wykorzystuję się podczas relaksu na koniec sesji jogi, ale to nie joga je wymyśliła, ona z nich tylko mądrze korzysta.
Poduszki na oczy to narzędzia, które mogą znacznie ułatwić odpoczynek, regenerację ciała i umysłu, niwelować stres, ułatwiać zasypianie, a nawet zmniejszać bóle głowy.
Malutkie, a pełne mocy 🤲🏻
Tworzone przeze mnie poduszki wewnątrz wypełnione są ziarnami lnu oraz w zależności od preferencji różnymi ziołami lub też nie.
To właśnie wypełnienie powoduje delikatny ciężar, który miękko dopasowuje się do Twojej twarzy i odrobinę uciskając gałki oczne oraz obszar w okół oczu wpływa rozluźniająco na układ nerwowy 🧠
Jeśli wewnątrz poduszki znajdują się zioła np. lawenda, to jej zapach również wspiera relaksację, a czasami nawet radzi sobie z bólem głowy (działanie aromaterapeutyczne).
Moment położenia poduszki na oczach często działa jak przełączenie kamery z opcji “na świat” na opcję “selfi” i osobiście to właśnie działanie jest dla mnie najciekawsze.
Znacznie łatwiej połączyć się wtedy ze swoim oddechem, a po paru świadomych wdechach i wydechach często słychać już chrapanie 😴
Mam nadzieję, że przekonałam Cię, że poduszka tak samo posłuży joginowi, zestresowanej mamie, biznesmenowi z chomikiem w głowie, jak i babci, która ma kłopoty z zasypianiem.
Jeśli chcesz się przekonać czy posłuży również Tobie lub Twoim bliskim, to zapraszam do spróbowania 🤲🏻🧡